***Przeczytaj notatkę na dolę ***
Rozdział 3
-Jaaaaasiek ?! Co ty tu robisz- spytał Rembol , Jasia - o to to ja bym mógł zapytać? - powiedział - Rembol zbieramy sie nie mam czasu , mogą zaraz tu wrócić - powiedziałam po czym chłopak wsiadł do samochodu po czym odjechał - kim dla ciebie jest Jasiek - spytałam - to.......mój...........b.bbraaat - powiedział, że co? To chyba mi się śni, on nie może być jego bratem - cooo ?! - spytałam - to co słyszałaś - powiedział po czym zaparkował samochód pod moim domem . Tak mam własne mieszkanie , jedno w bloku a drugie pojedyncze wiec gdy mam dość rodziców albo chce zrobić imprezę to tutaj sie urywam i zamykam przed całym światem. - masz moja działkę - spytałam - no , łap - powiedział do mnie rzucając mi woreczek z białym proszkiem - kurwa, mniejsze ilości , takie jak będziesz mi dawał to będę miała na siedem albo na więcej razy - powiedziałam dziwnie się śmiejąc - wejdziesz - spytałam wychodząc z auta - nie . Później przyjedziemy wiec - powiedział odjeżdżając. No cóż jestem zmuszona do tego aby siedzieć sama , no cóż bywa ale to z drugiej strony dobrze bo będę mogla troche odreagować . Weszłam do domu otwierając go na klucz , po czym rzuciłam klucze na szafkę i zdjęłam buty . Poszłam do salonu po drodze weszłam do kuchni i wzięłam wódkę. Tak wzięłam ją bo postanowiłam odreagować bywa . Nie brałam kieliszka , nie chciało mi się w to główno bawić . Chwyciłam jeszcze paczke chipsów i poszłam do salonu , włączyłam telewizor ale nie leciało nic ciekawego wiec przełączyłam na vive i słuchałam różnych piosenek, chwyciłam za butelkę i odkręciłam ja po czym napisałam sie kilka łyków, jak ja ją kocham. Po prostu ona ratuje mi życie, schyliłam sie i pod stolikiem był mój laptop jakiś stary ale z Apple wiec spoko , nie robi mi to różnicy jaki to tylko żeby był cały i chodził . Włączyłam go i od razu weszłam na główną stronę internetową, włączyłam facebook'a, ask'a, twitter'a , youtobe i kilka jeszcze innych stron aby zobaczyć coś nowego . 15zaproszeń , 56 wiadomości, 181 powiadomień, coś dużo tego , Olka myśl nie było cię przez miesiąc na fejsie . Kurde zaczynam sama do siebie gadać , ponownie wzięłam butelkę i zaczęłam z niej pić kolejne łyki alkoholu , zaczęło mi się kręcić w glowie ale jeszcze rozumiałam otaczające mnie miejsce i wiedziałam co się dziej i wypiłam do końca setkę. Kręciło mi się bardzo w głowie , nagle zadzwonił telefon , wyjęłam z kieszeni IPhone i nie patrząc kto dzwonił odebrałam - gdzie ty do kurwy nędzy jesteś Olka - powiedział najprawdopodobniej Patryk - w domu a co - powiedziałam plątając wyrazy - piłaś - powiedział - taakk, a co juz w tym pierdolonym kraju nie można odstresować sie nastolatką - splunęłam - gdzie jesteś - ponownie zadał mi pytanie - u siebie w domu - po czym upuściłam telefon - Olka jesteś tam? Kurwa no odezwij się...............Sebastian jedź do niej albo nie oboje pojedziemy ty do- zaczął mówić ale zasnęłam
~perspektywa Jasia ~
Siedziałem w domu i przeglądałem papiery - Jasiek gdzie jest Olka? - wpadł do mojego pokoju Maciek - a co - spytałem - to że kurwa jak się nie znajdzie to mamy przejbane . Nie mogą jej znieść - powiedział - zaczekaj mówiła że ma mieszkanie w centrum i na uboczu więc tam trzeba sprawdzić a ja juz wiem jak - powiedziałem - czyli - spytał zdenerwowanie - pamiętasz mialem brata Bartka pamiętasz go zapewne , on nie zginą on żyje i jest najprawdopodobniej a raczej to oczywiste że jest w tym gangu co Ola - powiedziałem - że co proszę - odpowiedział - to co słyszałeś
-Zostaw , nie dotykaj mnie- zaczęłam bełtać coś pod nosem gdy Patryk zaczął mnie budzić - Olka kurwa nie słyszysz masz wstać - powiedział - powiedziałam zostaw mnie . Jestem pełnoletnia i mogę robic to co chcę - powiedziałam - tak ? Doprawdy ? To powiedz mi skąd masz dragi ? Od kogo ? - powiedział - grzebałeś w moich rzeczach - odpowiedziałam podnosząc sie do pozycji siedzącej - odpowiesz mi na to pytanie - splunął do mnie - nie twój zasrany interes . I nie udawaj takiego świętoszka - splunęłam -skąd je masz - powtórzył - dostałam - powiedziałam - od kogo - tym razem to on do mnie splunął - nie twój interes braci....- zaczęłam mówić gdy nagle zrobiło mi się nie dobrze - co sie dzieje ?- spytał Patryk po czym ja szybko pobiegłam do łazienki - żyjesz - spytał , zbierając mi włosy - ta.. - nie mogłam do kończyć bo zaczęłam wymiotować . Nagle rozległ dźwięk mojego telefonu - nie odbierzesz - spytał - jak widzisz nie mogę . Ale jak to cos ważnego to zadzwoni jeszcze raz - powiedziałam po czym się podniosłam i podeszłam do umywalki przemyć sobie twarz . - odbierz ten telefon - powiedzial do mnie wyjmując go mi z kieszeni i go odbierając - halo - powiedział - daj mi ten telefon - powiedziałam wyrywając mu go - tak - spytałam - Olka Jasiek jedzie do ciebie do domu - powiedział Rembol - że co, cie. Pojebało cie?! Robisz sobie jaja - powiedziałam zdenerwowana - co sie dzieje - spytał Patryk - jedzie kurwa nie wiem skąd ma twój adres ale jedzie . Może być w każdej chwili - powiedział po czym się rozłączyłam - możesz mi powiedzieć co sie stało - spytał wkurzony - jak przyjedzie to się dowiesz - powiedziałam - kto do kurwy nędzy ma przyjechać - spytał - właśnie on - pokazałam na okno - chyba sobie żarty robisz - powiedzial wkurzony - a wyglądam na taką - powiedziałam .
~perspektywa Jasia ~
Jestem pod domem Oli , w ogóle co ja tu robię. Wyszedłem z auta i weszłem na podwórku Oli , po czym zapukałem do drzwi. Otworzył mi jakiś chłopak - jest Ola - spytałem - a czego od niej chcesz - nie twoja sprawa jest czy jej nie ma - powiedziałem - Ptryczku chodź tu - gdy to usłyszałem myślałem ze zaraz zabije gnoja . Ale próbowałem sie powstrzymać - już idę Olciu - powiedział po czym chciał zamknąć drzwi ale uniemożliwiłem mu to .
Siedziałam a raczej leżałam w sypialni udałam że łączy mnie coś z Patrykiem no raczej ze łączy bo to mój brat no cóż. Czeba się poświęcić -Ptryczku chodź tu-powiedziałam - już idę Olciu -usłyszałam odpowiedź . Czekałam jeszcze chwile gdy nagle usłyszałam huk . No zajebiście, drzwi do wymiany - co ty do kurwy nędzy zrobiłeś - powiedziała schylając się aby zobaczyć czy Patrykowi nic się nie stało - to co uważałem za odpowiednie - powiedział. Wyczułam puls , wtedy mi bardzo ulżyło , wyjęłam telefon z kieszeni i wystukałam numer - Seba . Paaaa....- nie mogłam tego powiedzieć, bo gdyby tu przyjechał i zastał Jasia to by sie źle skończyło . - Ola co się dzieje gdzie jesteś - pytał - nic nie ważne przepraszam - powiedziałam i sie rozłączyłam . - Jasiek on umiera - powiedziałam przytulając się do brata - Ola przepraszam - powiedział przytulając mnie .
*********
Może i rozdział nie jest wystarczająco długi i ciekawy. No ale cóż. Tak jak pisałam we wcześniejszym rozdziale, że będę dodawała po komentarzach. Jednak po takim czasie, nie przeczytałam ani jednego pod którymś z mojego rozdziałów.
Rozdziały powinny pojawiać się co tydzień. A po za tym pisze nowe ff, ale nie wiem czy wam sie spodoba?! Bo jest ono i o Janku i o Justinie Bieberze. Wiec to chyba natyle . Nowe ff pokaze sie niebawem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz