środa, 11 listopada 2015



Rozdział 1
- no Patryk proszę daj mi oddam ci po szkole - prosiłam brata - nie dam ci nigdy w życiu kluczyków do mojego samochodu . Prędzej mi czołg przejedzie pod okiem niż ci je dam - powiedział - taaatooo bo Patryk nie chce mi dać kluczy do auta - zaczęłam krzyczeć na cały dom - już cichaj Ola weź moje są w szafce w salonie , tylko masz od razu po szkole oddać - powiedział - dziękuję tatoo - powiedziałam przytulają tatę po czym  wchodząc do salonu aby wsiąść kluczyki z szafki . Po pięciu minutach szukania kluczy siedziałam w czarnym BMW mojego taty . Jak ja kocham to auto , jestem już na parkingu szkolnym zaparkowałam samochód i wyszłam z niego biorąc torbę klikając w guzik na kluczach aby zamknąć samochód - legitymacja - podeszła do mnie Pati mówiąc po czym zaczęła się śmiać - już się robi pani profesor - odpowiedziałam udając ze szukam jej w torbie - bardzo przepraszam ale najwyraźniej zapomniałam . Ale chyba pani profesor dobrze mnie zna i mnie wpuści?!- spytałam udając głupia, próbowałam się nie śmiać ale gdy dziewczyna poruszyła dziwnie brwiami i to tego podeszła do mnie - barrrdzo mii przykroo ale nie będę mogłaa panią wpuścić - powiedziała - ale dla czego - odpowiedziałam udając że płacze - Olka stój - powiedziała Patrycja łapiąc mnie za nadgarstek - po co mam stać mam zaraz lekcje ty tak samo Patka - patrz się tam - pokazała palcem na chłopaka dobrze go znałam. Wysoki brunet , śliczne piwne oczy ale no kurwa w pierdlu siedzieć za to ze dwa razy zabił ludzi i brał do tego prochy to chyba normalne - przecież tooo - zaczęła mówić gdy nagle przechodził on . No właśnie co on tu robi ?? - chyba mnie panie nie znają ? Jestem Jan Dąbrowski - powiedział podając nam rękę i cwaniacko się śmiejąc - że co ?- powiedziałam - to co słyszałaś zbędna suko - powiedział - suke to ty sobie zamawiasz gdy kurwa nudzi ci się w domu pojebie - powiedziałam pewnie siebie . A zapomniałabym w  tej szkole to ja żądze, żądny frajer mi nie podskoczy a każdy mięśniak jest za mną i ze mną w tej budzie - no co słów zabrakło Dąbrowskiemu żeby się odezwać prostej niuni - powiedziałam - nie pozwalaj sobie suko - odchrząknął - na ten temat juz ci coś mówiłam - powiedziałam - nie zrobisz na mnie wrażenia tym ze przesiedziałeś w pierdlu dobre kilka lat  i wyszłaś za to ze zapłacili kaucje. Może i wyglądasz na silnego po prostu ale to mój pies jest od ciebie groźniejszy - powiedziałam - nie pozwalaj sobie szmato - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek - spierdalaj frajerze - powiedziałam po czym kopnęłam go z kolana w czułe miejsce a on osunął się na ziemie wypuszczając moja rękę z jego uścisku - no i pamiętaj piesku francuski nie zbliżają się do mnie bo to był tylko bilet ulgowy a stać mnie na lepsze powitanie dla  nowych - powiedziałam odchodząc od zwijającego się chłopaka z bólu - pożałujesz jeszcze dziwko - powiedział kuląc się - zobaczymy jeszcze . To do następnej przerwy kundelku - odpowiedziałam pokazując mu środkowy palec i odchodząc od niego - no brawo Olcia brawo . Ale żeby od razu tak go traktować - powiedział Rafał - Rafi ty dobrze wiesz jak ja takich gnoi traktuje - odpowiedziałam - no racja - powiedział . Po tym jak skończyłam gadać z Rafałem zadzwonił dzwonek na pierwszą lekcję. Gdy weszłam do klasy od razu nauczycielka kazała mi przyjść do odpowiedzi na szczęście ze to chemia bo nauczyłam się  . Z odpowiedzi dostałam truje i bardzo się z tego cieszę nie będę się nie wiadomo jak uczyć wiec co mi tam na tym zależy. A tak w ogóle to chodzę do liceum , na profil chemiczno biologiczny wiec jest dobrze . - Olka na stałym miejscu spotkanie za trzy minuty - powiedział  Paweł - ok - odpowiedziałam wychodząc z klasy gdy zadzwonił dzwonek - no ello czego - powiedziałam witając się z chłopakami i kilkoma dziewczynami pod naszym stałym miejscem spotkań - musimy ustali Ola o tego nowego ! Widziałem wszystko na nagraniu wiec ty  dałaś sobie z nim radę wiec z tobą jest wszystko ok będzie cie pilnował w razie czego Remek . Ale  teraz chodzi mi o resztę - zaczął mówić Filip nasz jak to można powiedzieć przywódca czy coś takiego na szef całej bandy - ty Angela w ogóle się do niego nie zbliżaj a jak coś to wiesz do kogo masz się zgłosić. Ewelina ty dasz sobie rade jesteś pyskata jak Malo kto wiec dojedziesz mu ale nie tak jak nasza bogini Olcia . Pola ty też tak jak sądzę sobie poradzisz . Ale najbardziej się boje o Patrycje ona nie jest w naszej bandzie a mogą być wielkie kłopoty bo ty Ola z nim zadarłaś wiec jak coś to ty Marcin będziesz ja pilnował w razie czegoś . Wy chłopaki sobie poradzicie dobrze to wiem - skończył mówić Filip - dobra ja lecę zobaczyć gdzie ona jest i od razu na lekcje bo nie chce znowu tyle zawalać zrywamy się po 6 lekcjach jak coś bo ja mam do szóstej  a w pewnie podobnie wiec narazie widzimy się na długiej przerwie w tym samym miejscu - powiedziałam odchodząc od paczki . Szłam ścieżka do szkoły gdy ktoś mnie zaatakował od tyłu dostałam czymś w brzuch po czym się osunęłam na ziemie . Poczułam jak jestem brana prawdopodobnie na ręce , po chwili zostałam wrzucona do nadjeżdżającego samochodu a co było dalej nie pamiętam bo przyłożyli mi coś do nosa po czym opadłam na siedzenie i usnęłam. - kurwa za dużą ilość dałeś jej do wciągnięcia - mówił głośno jakiś chłopak - skąd mogłem wiedzieć tyle mi się nasypało wiec to by moment - mówili no właśnie Jasiek - kurwa budzi się - powiedział jakiś trzeci - szanowna suka jak dobrze przeczytałam Alexandra Soft się obudziła - powiedział Jaś - weź kurwa się ode mnie odpierdul pojebie - powiedziałam , chciałam wstać ale nie mogłam bo ten trzeci odepchnęła mnie gdy chciała to zrobić i walnęłam głową o ścianę .
~ perspektywa Jasia ~
- weź kurwa się ode mnie odpierdul pojebie - powiedziała, gdy chciała sie podnieść Krzysiek odepchnął ja a ona uderzyła głową o ścianę no zajebiście - przynieś szybko apteczkę bo się wykrwawi a jest na potrzebna - powiedziałem do Maćka - już- odpowiedział. Nie no nie mogę trzecia osoba umrze mi na oczach nie to za dużo . Wziąłem szybko koc który leżał na łóżku zatamowałem krew , która leciał jej z głowy - no dawaj ta apteczkę - zacząłem krzyczeć
Obudziłam się w obcym mi pokoju - Jasiek obudziła się - zawołał jakiś chłopak który siedział przy mnie - nie drzyj tak mordy głowa mnie boli - powiedziałam - widzę że wróci vi humorek - powiedział brunet - weź kurwa nie baw się ze mną w zgadywanki bo mnie zaraz rozjebie przydupasie , masz mnie odwieź do domu - powiedziałam wstając z łóżka - no chyb nie suko - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek - na ten temat z tobą gadałam w . O kurwa moja głowa - powiedziałam osiadając na łóżko - co ci jest - powiedział jakiś chłopak - nic . Jadę do domu - powiedziałam wstając z łóżka - no chyba nie - powiedział chłopak który siedział przy łóżku - nie radziła bym się zbliżać - powiedziałam łapiąc torebkę leżącą obok łóżka i wyjmując z niej pistolet - no chyba cie pojebało dziewczyno - powiedział Jaś - ty jeszcze mnie nie znasz - odpowiedziałam ładując go - a teraz ja z tond wyjdę a wy nie pojedziecie za mną - powiedziałam ustawiając się do wyjścia i celując pistolet w Jasia . Wyszłam z domu i zaczęłam się kierować w stronę furtki gdy nagle usłyszałam strzał pistoletu , ale to nie był mój to kogo - wsiadaj jedziemy - usłyszałam znajomy mu głos Rembola - no szybciej bo mnie zapiszą - powiedział, szybko skierowałam się do samochód chłopaka - zawieź mnie pod szkołę bo tam mam samochód - powiedziałam do chłopaka .


 ************
No to mamy pierwszy rozdział . Mam nadzieję , że się podoba :) 
kom=szybciej mowy rozdział

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz